wtorek, 7 lipca 2026

Przypominajka przed "W drodze" Jacka Kerouaca

 Wygląda na to, że w najbliższy piątek wszystkie drogi poprowadzą na spotkanie klubiku książkowego. Niezbędny w drodze życia przystanek poświęcony będzie omówieniu najbardziej znanej powieści Jacka Kerouaca oraz planów podróżniczych bliższych i dalszych.

Kuchnia amerykańska i w kolorach flagi USA, czyli biało-czerwono-niebieska/granatowa.

piątek, 12 czerwca 2026

"Stan zdumienia" Ann Patchett


  Protokół po "Stanie zdumienia" Ann Patchett

Olá!

Czerwcowe spotkanie było wyjątkowe pod co najmniej dwoma względami.

1. Po pierwsze, Struna: dostojna jubilatka, niczym wzorzec z Sevres, wyznaczyła standardy obchodzenia kolejnej okrągłej rocznicy urodzin z energią, optymizmem i niegasnącą radością życia. Wręczono Strunie motylowo-botaniczny prezent i okolicznościową wiązankę kwiatów, złożono życzenia w formie ustnej i pisemnej, skonsumowano torcik (a nawet trzy!).

2. Po drugie, Kiciątko: przybyło, trzymając się rączki mamusi, do lokalu klubikowego u Cioci Stefy, gdzie ze spokojem wysłuchało od zebranych zachwytów oraz ochów i achów skierowanych pod swoim adresem, pozwoliło na bycie zabawianym przez Ciocie, zrobiło małą demolkę w kwiatach doniczkowych nierozważnie ustawionych na podłodze, wytarmosiło na wszystkie strony nieskazitelną wcześniej firankę w oknie balkonowym, a także zademonstrowało swój intensywnie rozwijający się wokabularzyk (i to w dwóch wersjach językowych!).

3. Spotkanie było wyjątkowe również dlatego, że Stefa wyszła znowu na świat! Złapała oddech, strząsnęła z siebie trochę zawodowych stresów, zaczęła ćwiczyć mięśnie i nawet wybrała się na szoping, który zaowocował nowymi w jej szafie częściami garderoby w różnych odcieniach zieleni (tym samym ogłasza się, że Stefa nie prowadzi już sklepu z odzieżą żałobną) i nawet nową bielizną!

4. Struna przyniosła zdjęcia ze swojego wczesnego dzieciństwa i zabrała Uczestniczki w podróż w czasie: do zabaw i dorastania w czasach PRL-u, do domowych zwyczajów, do relacji z rodzeństwem, do standardów wychowawczych tamtych lat. Zdjęcia Struny zachęciły Stefę do pokazania zebranym swojej pokaźnej kolekcji bardzo starych książek dla dzieci, które wywołały serię okrzyków „Też to miałam!”, „Pamiętam to!”, „O, kultowe wydanie ‘Baśni’ Andersena z ilustracjami Szancera!”. Potem w dyskusji porównano przejawy czułości i więzi emocjonalnej do zaobserwowania kiedyś i dzisiaj. Rozmawiano o różnicach w formach edukacji i wychowania w okolicznych placówkach oświatowych (rodzice Kiciątka niedługo zdecydują, komu zaufają i w czyje ręce powierzą swojego malucha). Temat jubileuszowy był prowadzony nie tylko w obszarze urodzin Struny, ale i rocznic zdania matury, które w tym roku wspominane były przez Kicię i Królową.

5. A książka wieczoru? Była i o niej mowa. Ogólnie uznano, że jest lepsza od „Domu Holendrów”. Nie wchodzono w szczegóły, bo Kicia nie skończyła czytania, więc zbrodnią byłoby wymieniać się w jej obecności opinią na temat finale grande lektury, który naprawdę może wprawić w stan zdumienia. Rozmawiano o współczesnych korporacjach farmaceutycznych, o macierzyństwie i przesuwającym się coraz wyraźniej wieku, w którym kobiety po raz pierwszy zostają matkami; o tym, co jest zgodne z naturą, a co jest przejawem zmian w medycynie czy normach społecznych. W każdym razie „Stan zdumienia” jest naprawdę warty lektury.

6. Rozmowom towarzyszyła kuchnia brazylijska, amazońska i/lub z Ameryki Południowej. Na cześć Struny Stefa upiekła niebywały, wybitny tort „runo leśne”, w który nawtykane były grzybki halucynogenne (po spożyciu w nadmiarze potraw zawierających duże ilości węglowodanów zwidy, zawroty głowy i ogólna ospałość są bardzo prawdopodobne). Stefa zrobiła też pastę z czerwonej fasoli, a popularną w Brazylii fasolę czarną dodała do potrawy z ryżem i mięsem. Zjedzono sałatkę owocową i świeże mango. Struna przyniosła ostatni fragment swojego tortu urodzinowego, a także torcik zawierający kakao, udekorowany iście amazońskim motylem i posypany wiórami czekolady przypominającymi korę drzewa. Królowa zrobiła sałatkę „płodność” na bazie kaszy z fasolą i granatem, która do stworzenia wymagała pewnej dozy płodności umysłowej. Przyniosła również potrawę „Amazonka”, w której rolę największej rzeki Ameryki Południowej odgrywały pasy cukinii, a jako dopływy Amazonki wystąpiły makaronowe wstążki. Wszystkim przygrywała kapela Gotan Project – nie z Brazylii wprawdzie, ale też z Ameryki, „tej niższej” (jak mawia Mały Lord).

7. Następne spotkanie będzie w trasie – między jednym wyjazdem wakacyjnym a drugim, w drodze między pracą a urlopem. Kulinarnym tłem do jednej z najbardziej kultowych amerykańskich książek będą potrawy w barwach flagi USA: czerwone, białe, granatowe/niebieskie. Z Kerouakiem w drogę ruszamy 10 lipca.

PS. Uprzejmie wyjaśnia się, że opóźnienie w złożeniu niniejszego protokołu do wglądu nie wynika z zagubienia się Uczestniczek w amazońskiej dżungli czy z leczenia negatywnych skutków upojenia alkoholowego związanego z pięknym jubileuszem Struny, a z odmętów nurtów zawodowych, w których chwilowo utonęła protokolantka.

Spod czerwcowej tęczy: do zobaczenia!

k.











środa, 3 czerwca 2026

Przypominajka przed "Stanem zdumienia" Ann Patchett

W najbliższy piątek zapowiada się podróż do głębi amazońskiej dżungli. Zaopatrzyć się należy zatem w wygodne buty, przewiewną odzież, maczetę oraz apteczkę pierwszej pomocy. Żywność i napoje związane z Ameryką Południową i Brazylią mile widziane. Należy również ćwiczyć pojemność płuc – na wypadek konieczności sprinterskiej ucieczki przed jaguarem i w celu zdmuchnięcia świeczek… na torcie urodzinowym.

piątek, 15 maja 2026

"Inteligencja kwiatów" Maurice'a Maeterlincka


Protokół po "Inteligencji kwiatów" Maurice'a Maeterlincka

Wiosennie, majowo, zielono, kwiatowo!

Blisko natury, choć w pomieszczeniu przykrytym dachem – Uczestniczki i Uczestnicy spotkania przenieśli się w rozmowach w świat ogrodów, lasów, przyrody.

1. „Inteligencja kwiatów” zaskakuje swoją aktualnością, to znaczy wpisuje się w popularne dziś trendy literackie ukazujące zabieganej ludzkości potęgę drzew, zmyślność grzybów, mądrość owadów – światy, obok których żyjemy, a o których tak mało wiemy. Maeterlinck dzieli się z czytelnikami swoim zachwytem nad kwiatami, przekazuje informacje, które i obecnie wydają się możliwe do uzyskania tylko przy wykorzystaniu najnowszych technologii, oprogramowania i algorytmów, a przecież napisał ją ponad 100 lat temu! Stefie najbardziej spodobała się opowieść o storczykach. Królowa uzupełniła dyskusję swoimi refleksjami po lekturze „Ogrodu poza czasem” Olivii Laing, który pokazuje trochę inne, mniej kolorowe i radosne, oblicze sławnych angielskich ogrodników i ogrodów.

2. Rozmawiano o pracach ziemnych (potyczki z nornicami i ślimakami), spacerach po łąkach, potrzebie czasu spędzanego na łonie natury, regenerującej psychikę aktywności fizycznej podczas górskich wycieczek. Mówiono też o przemijaniu: słabnących mięśniach, niedomagających organach, mniejszej energii. Ale to jeszcze nie starość! Normalna kolej rzeczy. Życie.

3. Mimo nieustających niepokojów na Bliskim Wschodzie dyskutowano plany podróżnicze. Najbardziej egzotyczne zamiary ma Stefa. Struna również nie siedzi na miejscu – z familią odbyła majówkową wycieczkę na Litwę, skąd przywiozła degustowane podczas spotkania smakołyki (o czym dalej). Kicię też już swędzą łapki, też by już gdzieś ruszyła, ale dwuletnie Kiciątko jest elementem podróży, który wymaga wielu kompromisów i przemyśleń. Królowa wstępne plany urlopowe również ma, ale sytuacja jest rozwojowa. Pan Rex za to snuł wizje ciągłego podróżowania kamperem po przejściu na emeryturę.

4. Póki co Uczestniczki i Uczestnicy największą część swojego życia muszą poświęcić pracy. Wymieniono się spostrzeżeniami o lokalnym rynku pracy, plusach i minusach obecnie wykonywanego zajęcia, o różnych klasach pracodawców.

5. Mały Lord został obdarowany przez Ciocie urodzinowymi prezentami, które go zachwyciły, bo wspaniale korespondowały z jego obecnymi pasjami i zajawkami. W zamian oprowadził Ciocie po swoim supermarkecie wciąż tworzonym w kartonie, szczegółowo omawiając dział zoologiczny. W ogóle to sporo rozmawiano o dzieciach. Kicia przytoczyła kilka historii, z których zdaje się wynikać, że z Kiciątka rośnie wyrafinowany, szalenie inteligentny meloman i fan motoryzacji. A Struniątko niedługo kończy pierwszy roczek życia… studenckiego!

6. Kuchnia kwiatowa reprezentowana była między innymi przez ofiarowane Uczestniczkom przez Strunę zioła prowansalskie, bo przecież Maeterlinck „Inteligencję kwiatów” napisał w Prowansji. Stefa i Królowa poszły ścieżką warzywną: przygotowały kwiat kalafiora z sosem koperkowo-czosnkowym oraz w wersji pieczonej z marchewką. Struna zaproponowała litewskie „mrowisko”, czyli skruzdelynas – kopiec z oblanych miodem i posypanych makiem płatów ciasta. Przyniosła też „litewskich braci”: ser dziurgas i kiełbasę kindziuk. Stefa upiekła szarlotkę różaną, czyli z konfiturą zrobioną z płatków róży jadalnej. Królowa zrobiła jabłkowe róże. Było przyniesione przez Kicię ciasto czekoladowe i wyglądające jak kwiatowa rabata lody ze słoną częścią karmelową. Pojawiły się również cukierki irysy i ciasteczka -margaretki.

7. Podczas rozmów i konsumpcji wysłuchano płyt zespołu The Doors, tworzącego, jak wiadomo, w erze Dzieci Kwiatów, oraz polskiej, zapomnianej już formacji Gdzie Cikwiaty.

8. Spotkanie czerwcowe będzie wyjątkowe, bo świętowane będzie półwiecze jednej z Uczestniczek. Wstępnie zaplanowano, że obchody jubileuszowe połączone będą z rozmową o „Stanie zdumienia” Ann Patchett podczas wędrówki po beskidzkich pagórkach. Jeśli piątego czerwca będzie niesprzyjająca wycieczkom plenerowym pogoda, spotkanie odbędzie się w lokalu klubikowym, a wyprawa górska odbędzie się w innym terminie. W miarę możliwości obowiązywać będzie kuchnia amazońska lub brazylijska.  

Do zobaczenia!

k.










wtorek, 5 maja 2026

Przypominajka przed "Inteligencją kwiatów" Maurice'a Maeterlincka

Wiosna w pełni, na świecie coraz bardziej kolorowo, wszystko kwitnie. W najbliższy piątek będziemy rozmawiać o znaczeniu kwiatów, roślin, przyrody, zieleni w życiu kobiety. Zrobimy też kwiatową listę przebojów, czyli wskażemy te najpiękniejsze, najbardziej ulubione, najbardziej zachwycające kwiaty.

Widzimy się około 17.00.

czwartek, 16 kwietnia 2026

"Nie ma co" Mahsy Mohebali

 Protokół po "Nie ma co" Mahsy Mohebali

Salam alejkum!

Za nami nieco refleksyjne, choć bez wzniosłych czy oczywistych słów, spotkanie kwietniowe – w cieniu wojny, która znów dzieje się w Iranie.

1. Tam znowu umierają ludzie, zwykli mieszkańcy, tam krew się leje na ulicach Teheranu, na irańskie bogactwa naturalne znowu mają chrapkę oszołomy z innych krajów.

2. Iran ma wspaniałą historię. Ale ostatnie sto lat to dla jego obywateli trudny okres zmieniających się reżimów, zasad życia, wartości. W rozkroku między Wschodem i Zachodem, z aspiracjami, ze wspomnieniami czasów sprzed i po rewolucji, o której tak poruszająco w „Szahinszachu” pisał Kapuściński.

3. „Nie ma co” to kilkadziesiąt godzin w stolicy Iranu podczas trzęsienia ziemi, doświadczanego i obserwowanego przez Szadi, młodą teherankę na narkotycznym głodzie, poszukującą kogoś z kolejną działką, a potem miejsca do spokojnego odlotu. Na ulicach chaos, zamieszanie i zamieszki, niebezpieczeństwo, ucieczki z miasta, aresztowania. Czy to na pewno trzęsienie ziemi? A może ten obraz to kolejna rewolucja, Irańczycy protestujący wobec dyktatorskiej władzy radykalnych islamistów?

4. Żeby lepiej zrozumieć przesłanie „Nie ma co”, warto sięgnąć po inne książki o tym zakątku świata. Choćby po „Fashionistki zrzucają czadory” Aleksandry Chrobak (Stefa i Królowa polecają), po wspomnianego wyżej Kapuścińskiego, „Kruszenie świata” François-Henri Désérable czy „Domy na piasku” Katarzyny Rodackiej.

5. Oby sytuacja w Iranie szybko zmieniła się w bezpieczną dla mieszkańców. Oby ci, którzy rozdają karty, szybko się dogadali i przestali zabijać ludzi, którzy nie chcą mieć z tym nic wspólnego, którzy po prostu chcą żyć w wolności wiary i przekonań. Być może Iran znowu stanie się krajem przyjaznym nie tylko swoim obywatelom, ale i turystom. Może nastanie czas, gdy na własne oczy można będzie podziwiać irańskie krajobrazy i zachwycającą perską kulturę, architekturę i sztukę.

6. Na razie jednak, żeby poczuć na języku choć namiastkę Iranu, przygotowano potrawy inspirowane kuchnią perską. Struna przyniosła nargesi, czyli perski omlet ze szpinakiem jogurtem i kurkumą. Stefa zrobiła humus, poczęstowała chałwą. Zrobiła również gulasz z czerwonej soczewicy, który podała z adas polo – ryżem z szafranem, rodzynkami i soczewicą. Jakby tej soczewicy było mało, Królowa również ją przyniosła – tym razem w wersji zielonej ze szpinakiem, co kolorystycznie było okropne, ale w smaku niezłe, zwłaszcza z adas polo Stefy. Spod rak Królowej wyszły też owiane ciasteczka z rodzynkami sułtankami. Kicia przyniosła ciasto puszyste jak perski kot. W obszarze spożywczym pojawił się również ostropest plamisty (Stefa wydilowała zebranym działkę magicznego proszku), kreatyna i sól swańska.

7. Omówiono kino irańskie, wspomniano kultową już książkę-komiks „Persepolis”. Wymieniono się informacjami na temat godnych polecenia logopedek w okolicy (coraz bardziej rozgadane Kicię jest w potrzebie). Zdano relację z przebiegu świąt wielkanocnych (u wszystkich ten czas śmignął jak stadko przestraszonych zajęcy). Po raz kolejny rozważano metody wychowawcze obserwowane w otoczeniu i praktykowane we własnych domach. Zrobiono przegląd książkowych nowości wydawnicznych i prezentów do czytania, które otrzymała Stefa. A wspomniane w rozmowie sławne perskie ogrody stały się łącznikiem z pretekstem do spotkania w maju, kiedy to omawiana będzie „Inteligencja kwiatów” Maurice’a Maeterlincka – widzimy się 8 maja; kuchnia kwiatowa, wiadomo. W ramach lektury uzupełniającej można przeczytać „Ogród poza czasem” Olivii Laing.

Niech pokój będzie na świecie, w Waszych głowach i sercach.

k.








wtorek, 7 kwietnia 2026

Przypominajka przed "Nie ma co" Mahsy Mohebali

Wojna na Bliskim Wschodzie, woja w Iranie nadal trwa - dla wielu wojna to trzęsienie ziemi, trzęsienie ich rodzinnej ziemi od wybuchających bomb. 

Zdaje się, że żaden z dotychczasowych pretekstów książkowych nie miał tak aktualnego kontekstu społecznego, politycznego i geograficznego. 

Porozmawiamy o tym w najbliższy piątek.